„Obudź się z depresji…”
23 lutego obchodzimy międzynarodowy dzień walki z depresją. Dane WHO potwierdzają, że jest ona 4 najpoważniejszą chorobą, która nierzadko prowadzi do samobójstwa.
Choć na co dzień bardzo często posługujemy się hasłami typu „Mam depresję” zazwyczaj oznaczają one smutek, zły nastrój, ochotę na nicnierobienie. Bardzo rzadko zdajemy sobie sprawę czym tak naprawdę depresja jest i z czym to się je.
Depresja należy do grupy zaburzeń afektywnych. Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, że depresja ma wiele obliczy. Depresja poporodowa, epizod depresyjny, depresja w chorobie dwubiegunowej… różne mogą też być objawy. Gdy jedni chorzy spędzają całe noce bez zmrużenia oka, inni zostają wchłonięci przez łóżko.
A więc jak rozpoznać depresję?
Stwierdzamy ją, jeżeli dominuje obniżenie nastroju, smutek, rozpacz, poczucie pustki i beznadziejności oraz bezradności, zanika odczuwanie przyjemności i radości, a zaburzeniom nastroju towarzyszy utrata zainteresowań, apatia i zahamowanie aktywności.
Mówiąc o depresji należy też wspomnieć o triadzie depresyjnej, a więc przekonania, wobec których koncentrują się myśli osoby chorej. Są to negatywne przekonania dotyczące własnej osoby, przyszłości i świata.
Ze względu na konsekwencje jakie niesie ze sobą depresja, ważne jest aby zarówno sam chory, jak i jego rodzina, jeśli rozpoznają powyższe objawy utrzymujące się w dłuższym czasie, skontaktowała się z psychologiem lub psychiatrą. Należy pamiętać, że przede wszystkim nie należy ignorować przeciwnika.
A my, ze swej strony zalecamy wolontariat dla przezorności. Nie ma lepszej dawki pozytywnej energii niż uśmiech osoby, której pomagamy. Ewentualnie proponujemy poprzytulać się do najbliższych, w celu podniesienia serotoniny. ;)








